560 osób online (364 desktop_mac) (196 stay_primary_portrait)
Graśka

odchudzanie, kondycja, zdrowie, jędrne ciało

Miasto: Otwock

Wiek: 27

Aktualna waga:66.0 kg

Wzrost: 165 cm

Moje osiągnięcia

od 24.03.2016

Liczba treningów
  • 1
Spalone kalorie
  • 2
  • 9
  • 4
  • 1
Zrzucone kilogramy
  • 0

Mój pakiet

Max efektów

16.08.2017, godzina 11:01

zmiennośc pogody nie ułatwia treningu

tak jak wcześniej pisałam wolę pochmurne dni bo wtedy mam motywację iśc na siłownię, powiem wam że te upały przeplatane deszczem nie pomagają w treningu. Na siłowni za goraco żeby cwiczyć , na basenie tłumy, a na rower tez za gorąco. Szczecze nie moge doczekac się jesieni i zimy kiedy to narzucam sobie regularne treningi na siłowni i mam komfort psychiczny. Wy tez macie takie rozterki czy to tylko ja jestem jakaś dziwna?

Dodaj komentarz 0 komentarzy

07.08.2017, godzina 10:55

mocny trening

muszę przyznać że pogoda taka jak dziś jest idealna na trening, rewelacyjna temperatura, brak kuszącego do wyjscia na dwór słońca..w takie dni mogłabym siedzieć na siłowni godzinami :)

Dodaj komentarz 0 komentarzy

10.07.2017, godzina 11:30

Aktywne weekendy

Jakie macie sposoby na aktywne spędzanie czasu w weekend? Przyznaję się  bez bicia, że czasami ominę trening w tygodniu i wówczas nadrabiam w weekend bo mam czas. Moje aktywności to rower i spacer. Szukam innych sportów które mogę uprawiac na dworzu ponieważ o ile trening w domu w tygodniu jest super to ćwicząc w domu w weekend czuję że marnuję dzień. W weekend potrzebuję złapac troche słońca i najchętniej wracałabym do domy tylko na spanie.

Dodaj komentarz 2 komentarzy
mma 10.07.2017, godzina 15:26

U mnie hit to siłownia na świeżym powietrzu :DDD Umawiam się z koleżanka, ćwiczymy i plotkujemy. Ja też nie mam ochoty teraz na aktywność w czterech ścianach, po prostu nosi mnie i wcale w domu nie chce mi się siedzieć. Ma to dobre strony, bo nie sięgam tak często do lodówki :)))

agBuk 12.07.2017, godzina 13:39

O tak wiosna i lato a w szczególności ostatnie dni to okazja do sportów na zewnątrz :) Trzeba korzystać ! :) Jeśli ktoś z Was lubi sporty zespołowe to polecam badminton - niby niepozorna gra, ale też można się zmęczyć i wyhasać :)

04.07.2017, godzina 12:36

wieczorne łakomstwo

Upały przeminęły no i głód narósł. Bałam się tego i jak widać słusznie. Dlaczego mój organzm na takie chwilowe ochłodzenie reaguje jak w czasie zimowych mrozów? Wracam do domu mam ochotę na kocyk i ciepły posiłek..no ale po posiłku non stop myślę o czymś słodkim, dokładnie tak jak w grudniowe wieczory..POMOCY

Dodaj komentarz 1 komentarz
agBuk 05.07.2017, godzina 09:44

Graśka trzymaj się :) U mnie jest podobnie w szczególności jeśli miałam ciężki dzień w pracy - to na słodkie wieczorem nie ma mocnych - ale moim zdaniem czasami potrzebujemy sobie pofolgować - spróbuj skorzystać z słodkości ale w zdrowym wydaniu - może czekoladowe trufelki z daktyli z własnego wykonania, pomoże na chłodne wieczory :)

20.06.2017, godzina 08:57

niegłodne upały

Czy wy też tak macie że w upalne dni jak wczoraj zupełnie nie macie apetytu? Trzymam się diety ale po raz pierwszy nie dojadłam obiadu bo zupełnie nie czułam głodu. Zastanawiam się czy cieszyć się czy też bać, bo potem będę jeść za dwóch czego oczywiście bym niechciała.

Dodaj komentarz 2 komentarzy
agBuk 21.06.2017, godzina 15:29

Oj tak, w 100% się zgadzam. Ale u mnie przeważa chęć na coś ekstremalnie zimnego... co często niestety wiąże się z wybraniem się na lody, czy inne letnie słodkości :( i właśnie szukam rozwiązania, jak nie zatracić swoich starań?

raśka 04.07.2017, godzina 12:33

MagBuk, mój sprawdzony trik na chęć na lody to mrożenie owoców z diety i jedzenie ich w formie zmrożonej jako lód albo mrozony koktajl..polecam :)

14.06.2017, godzina 10:42

Cel osiagnięty

Udało mi się zrzucic ten upierdliwy kilogram! Sukienka  na wesele kupiona, buty nie cisną tak jak ostatnio, będę tanczyc całą noc..może po weekendzie będzie jeszcze mniej na wadzę po tak tanecznym weekendzie :)

Dodaj komentarz 2 komentarzy
agBuk 19.06.2017, godzina 12:49

Piękny wynik! Gratulacje. Taneczny szał jest najlepszą wersją sportu, którą uwielbiam :)

raśka 20.06.2017, godzina 08:54

Dziękuję. Niestety jedzenie było zbyt pyszne i pomimo mocno tanecznego weekendu waga stoi, ale czuję się fantastycznie :)

01.06.2017, godzina 09:48

Sukienki - czas poszukiwań

Niestety został mi jeszcze ten jeden upierdliwy kilogram do upragnionego celu, ale poszukiwania zgdnie z zakładanym planem czas zacząć :) Cieszę się jak dziecko, mam nadzieję że patrząc w lustro euforia mnie nie opuści :) Trzymajcie kciuki :p

Dodaj komentarz 0 komentarzy

15.05.2017, godzina 09:02

Sezon weselny się zbliża

Kolejne 2 kg mniej zbliżają mnie do upragnionej sukienki w mniejszym rozmiarze. W tym roku wybieram się na 3 imprezy weselne i za cel postawiłam sobie zakup nowej sukienki która oczywiście leżeć idealnie. Zawsze przymiarki sukienek były koszmarem ale teraz nie mogę się doczekać. Jeszcze 2kg i wyruszam na shopping :)

Dodaj komentarz 2 komentarzy
iv 15.05.2017, godzina 21:36

Trzymam kciuki, żeby te ostatnie 2 kg przed shoppingiem szybko ubyło, a sukienki leżały rewelacyjnie :)

raśka 23.05.2017, godzina 14:53

Dziękuję VIV, Jestem w połowie drogi, idzie dobrze :) Teraz muszę popracowac nad opalenizną ;)

04.05.2017, godzina 11:27

Pomajówkowe ważenie

Nie było tak źle jak bałam się że będzie. Majówkowy grill zrobiłam w wersji light dzięki czemu pomimo nadwyżkowego jedzenia udało mi się zrzucić 1kg z którego jestem mega dumna :) a jak u Was? zważyłyście się po majówce czy wolicie poczekać pare dni? ;)

Dodaj komentarz 1 komentarz
agBuk 12.05.2017, godzina 10:53

Gratulacje :) U mnie majówka obyła się bez grilla, ale na niego przyjdzie jeszcze czas ;) za to była bardzo aktywna - podróż rowerowa z przyjaciółmi - pogoda była nam niestraszna, ale jednak z ważeniem odczekałam parę dni. Chciałam podpytać Ciebie, co zrobiłaś / zmieniłaś by tradycyjny grill był w wersji light? :) Z chęcią wypróbuję Twój patent :)

10.04.2017, godzina 10:09

69 :)

Tak jak obiecałam chwalę się moim sukcesem. jest 6 z przodu :) Niestety te 2 kg były bardzo oporne i zamiast planowanych 3 tygodniu ich utrata kosztowała mnie niemalże 7 ale było warto. Były chwile zwątpienia i potężna walka wewnętrzna aby pokonać chęć podjadania smakołyków które wraz z pojawieniem się wiosennego klimatu zaczeły pojawiać się wszędzie. Teraz ostatnia prosta do świąt w które niechcę chudnąć ale planuję nie przytyc co i tak będzie wielkim wyzwaniem :)

Dodaj komentarz 4 komentarzy
nia0808 10.04.2017, godzina 15:20

Gratuluję:)ja zaczynam od dzis mam nadzieje,ze tez sie uda

iv 10.04.2017, godzina 21:37

Gratulacje!!

raśka 14.04.2017, godzina 10:42

Ania trzymam za ciebie kciuki. Ja tu już jestem od dawna i wiem , że najważniejsze jest aby pomimo czasowych kryzysów nadal trzymać się diety (nie zawsze na 100%) i nigdy nie rezygnować bo wtedy kilogramy lubią wracać.

agBuk 14.04.2017, godzina 11:13

Gratuluję :) Chwile zwątpienia są najgorsze ... ale jakie uczucie dumy i satysfakcji pojawia się wraz kolejnym pokonaniem własnych ograniczeń :) Jestem na razie na początku tej walki ale z Waszą pomocą - wiem, że sobie poradzę :)

Regionalny Program Operacyjny

Fundusze Europejskie dla rozwoju regionu łódzkiego
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego