103 osoby online (67 desktop_mac) (36 stay_primary_portrait)
Graśka

odchudzanie, kondycja, zdrowie, jędrne ciało

Miasto: Otwock

Wiek: 27

Aktualna waga:63.0 kg

Wzrost: 165 cm

Moje osiągnięcia

od 24.03.2016

Liczba treningów
  • 1
Spalone kalorie
  • 2
  • 9
  • 4
  • 1
Zrzucone kilogramy
  • 0

Mój pakiet

Max efektów

19.09.2017, godzina 11:59

Dieta na chłodne dni

Ostatnie dni tak mnie wymroziły, że jedyne o czym myślę to żeby zjeść coś "na ciepło". Wybieram z zamianników same zimowe potrawy, zrobiłam kapuśniak, grochówkę, i zupę tajską..mój orgaizm chyba już wpadł w zimowy nastrój czuje potrzebę rozgrzania się od środka...strach pomyśleć co będzie jak nadejdą prawdziwe mrozy :/ pewnie będę jeść grochówkę na 3 posiłki dziennie ;)

Dodaj komentarz 1 komentarz
isiulka 20.09.2017, godzina 10:57

Witaj, to ja mam chyba to samo, bo wczoraj też grochówkę ugotowałam :)

11.09.2017, godzina 14:05

taneczyny weekend

ten weekend wypadł zdecydowanie lepiej :) a to wszystko dzięki małej zmianie, zamiast spotykać się ze znajomymi w domu ruszyliśmy w miasto :D Bilans dostarczonych kalorii a tych spalonych podczas spacerów i tańca zdecydowanie na plus mojej diety :D szkoda żę robi się coraz zimniej przez co trudniej będzie o takie wyjścia.

Dodaj komentarz 2 komentarzy
mma 11.09.2017, godzina 15:10

Graśka, a w czym zima przeszkadza :) przecież dyskoteki nie są "pod chmurka", ciepło będzie :))). Cały karnawał przed nami. Czytałam że podczas tańca można spalić sporo kalorii i to bardzo przyjemnie, więc warto. My ze znajomymi właśnie częściej robimy wypady na miasto zimą, bo w lecie bardziej grill, wyjazd, etc.

kibaga 12.09.2017, godzina 10:54

Zgadzam się..Ja uwielbiam tańczyć, a to spala dużo kalorii, to bardzo przyjemne spalanie..a jaki fun :) polecam

04.09.2017, godzina 09:24

weekend nie sprzyja diecie

z tego weekendu nie jestem dumna, teraz bede musiala pokutowac cały tydzień :( w sobotę z okazji imprezy wpadło zbyt dużo niezdrowych przekasek (frytki co prawda pieczone ale jednak, chipsy, soki i alko). Całą niedzielę mój żołądek cierpiał i przypominał o sobotnich grzeszkach. Od dzisiaj wracam do diety i nie dam się skusić na nic poza lion'owym menu. Trzymajcie kciuki za mnie

Dodaj komentarz 1 komentarz
agBuk 05.09.2017, godzina 10:26

Powodzenia :) Czasami potrzeba dnia bez pewnych zakazów :p Łatwiej się wtedy można zresetować więc nie ma co sobie wypominać małych grzeszków :) Wrócenie i rozpoczęcie raz jeszcze pokazuje tylko i wyłącznie siłę danej osoby więc aby do przodu :)

29.08.2017, godzina 15:19

roworowo

W weekend postanowiłam skorzytać z pogody i trening na siłowni zamienić na wyprawe rowerową. To super sposób na aktywny dzień. Pomimo iż nie czułam specjalnie obolałych mięśni to w tym dniu zdecydowanie mniej zjadłam bo wiadomo, że z pełnym żołądkiem kiepsko się jeżdzi ale dodatkowo odpoczęłam psychicznie. Polecam taką aktywność

Dodaj komentarz 1 komentarz
agBuk 31.08.2017, godzina 12:24

oj tak wyprawa rowerowa najlepsza na złapanie oddechu i odświeżenie głowy a jeszcze przy pięknym słońcu..!

21.08.2017, godzina 14:22

2kg w dół

2 kg w dół, niepwoeim ile czasu mi to zajęło bo trochę wstyd...ostatnio wolniej leca te kilogramy bo wakacje to koszmarny czas na dietę ale i tak cieszę się że powoli ich ubywa.

Dodaj komentarz 0 komentarzy

16.08.2017, godzina 11:01

zmiennośc pogody nie ułatwia treningu

tak jak wcześniej pisałam wolę pochmurne dni bo wtedy mam motywację iśc na siłownię, powiem wam że te upały przeplatane deszczem nie pomagają w treningu. Na siłowni za goraco żeby cwiczyć , na basenie tłumy, a na rower tez za gorąco. Szczecze nie moge doczekac się jesieni i zimy kiedy to narzucam sobie regularne treningi na siłowni i mam komfort psychiczny. Wy tez macie takie rozterki czy to tylko ja jestem jakaś dziwna?

Dodaj komentarz 0 komentarzy

07.08.2017, godzina 10:55

mocny trening

muszę przyznać że pogoda taka jak dziś jest idealna na trening, rewelacyjna temperatura, brak kuszącego do wyjscia na dwór słońca..w takie dni mogłabym siedzieć na siłowni godzinami :)

Dodaj komentarz 0 komentarzy

10.07.2017, godzina 11:30

Aktywne weekendy

Jakie macie sposoby na aktywne spędzanie czasu w weekend? Przyznaję się  bez bicia, że czasami ominę trening w tygodniu i wówczas nadrabiam w weekend bo mam czas. Moje aktywności to rower i spacer. Szukam innych sportów które mogę uprawiac na dworzu ponieważ o ile trening w domu w tygodniu jest super to ćwicząc w domu w weekend czuję że marnuję dzień. W weekend potrzebuję złapac troche słońca i najchętniej wracałabym do domy tylko na spanie.

Dodaj komentarz 2 komentarzy
mma 10.07.2017, godzina 15:26

U mnie hit to siłownia na świeżym powietrzu :DDD Umawiam się z koleżanka, ćwiczymy i plotkujemy. Ja też nie mam ochoty teraz na aktywność w czterech ścianach, po prostu nosi mnie i wcale w domu nie chce mi się siedzieć. Ma to dobre strony, bo nie sięgam tak często do lodówki :)))

agBuk 12.07.2017, godzina 13:39

O tak wiosna i lato a w szczególności ostatnie dni to okazja do sportów na zewnątrz :) Trzeba korzystać ! :) Jeśli ktoś z Was lubi sporty zespołowe to polecam badminton - niby niepozorna gra, ale też można się zmęczyć i wyhasać :)

04.07.2017, godzina 12:36

wieczorne łakomstwo

Upały przeminęły no i głód narósł. Bałam się tego i jak widać słusznie. Dlaczego mój organzm na takie chwilowe ochłodzenie reaguje jak w czasie zimowych mrozów? Wracam do domu mam ochotę na kocyk i ciepły posiłek..no ale po posiłku non stop myślę o czymś słodkim, dokładnie tak jak w grudniowe wieczory..POMOCY

Dodaj komentarz 1 komentarz
agBuk 05.07.2017, godzina 09:44

Graśka trzymaj się :) U mnie jest podobnie w szczególności jeśli miałam ciężki dzień w pracy - to na słodkie wieczorem nie ma mocnych - ale moim zdaniem czasami potrzebujemy sobie pofolgować - spróbuj skorzystać z słodkości ale w zdrowym wydaniu - może czekoladowe trufelki z daktyli z własnego wykonania, pomoże na chłodne wieczory :)

20.06.2017, godzina 08:57

niegłodne upały

Czy wy też tak macie że w upalne dni jak wczoraj zupełnie nie macie apetytu? Trzymam się diety ale po raz pierwszy nie dojadłam obiadu bo zupełnie nie czułam głodu. Zastanawiam się czy cieszyć się czy też bać, bo potem będę jeść za dwóch czego oczywiście bym niechciała.

Dodaj komentarz 2 komentarzy
agBuk 21.06.2017, godzina 15:29

Oj tak, w 100% się zgadzam. Ale u mnie przeważa chęć na coś ekstremalnie zimnego... co często niestety wiąże się z wybraniem się na lody, czy inne letnie słodkości :( i właśnie szukam rozwiązania, jak nie zatracić swoich starań?

raśka 04.07.2017, godzina 12:33

MagBuk, mój sprawdzony trik na chęć na lody to mrożenie owoców z diety i jedzenie ich w formie zmrożonej jako lód albo mrozony koktajl..polecam :)

Regionalny Program Operacyjny

Fundusze Europejskie dla rozwoju regionu łódzkiego
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego